Tak, miałeś zupełną rację. Jak zawsze zresztą. Gdy to mówiłeś nie zdawałam sobie sprawy, że nie chciałam o tym wiedzieć. Lepiej a nawet łatwiej żyło mi się bez tego. O tak, zdecydowanie łatwiej. Dopiero po czasie, gdy połączyłam ze sobą wszystkie potrzebne fakty, prawda uderzyła we mnie boleśnie. Huh, to był cios poniżej pasa. Najbardziej bolało to, że o wszystkim doskonale wiedziałeś! Wybaczyłam ci. Myślę, że gdzieś głęboko w sobie znałam prawdę. Była ona po prostu zbyt bolesna by ją do siebie dopuścić.
Tak więc to nie Twoja wina. Nie obwiniaj się. To tylko moje emocje. Uczucia, z którymi nie potrafię sobie poradzić.
Mimo wszystko Twoja,
na zawsze,
Holly xx